ReklamaHiszpańskie Kubki Hispanico

Wyłoniliśmy zwycięzcę naszego konkursu na najciekawszą opowieść dotyczącą podróży po Hiszpanii!

Łącznie otrzymaliśmy od Was aż 27 odpowiedzi, a każda z nich była tak wyjątkowa, ciekawa, a czasem bardzo osobista, że wybór zwycięzcy był bardzo trudny. Ostatecznie postanowiliśmy nagrodzić opowieść, która urzekła nas swoją spontanicznością, lekkością i detalami, które pozwoliły nam przez chwilę wziąć udział w tej wciągającej podróży. Taka właśnie była opowieść Marty, której wpis publikujemy poniżej:

Hmm… wymarzona podróż do Hiszpanii… Andaluzja? Tak, na 100% Andaluzja. Trzeba będzie spakować plecak bo na pewno nie będzie to podróż z leżeniem na plaży w roli głównej i pławieniem się w luksusie hotelowych pokoi. Dlaczego? Bo podróżowanie polega na czymś więcej, potrzeba do niego mnóstwo spontaniczności, zdolności do wtopienia się w świat i kulturę kraju do którego się podróżuje no i oczywiście osoby towarzyszącej. Ja w swoją podróż zabrałabym moją najlepszą przyjaciółkę Justynę, bo wiem że z nią przeżyje coś niesamowitego. Zatem każdy trip musi mieć początek i koniec. Ja wybrałabym taką trasę MálagaAlmeriaGranadaCórdobaSevilla oczywiście z przystankami w miasteczkach po drodze. Dobra wszystko fajnie tylko jak teraz dostać się do tych wszystkich magicznych miejsc i jak je zwiedzić ? Ja preferuję komunikację miejską (autobus może nawet rower) Dlaczego nie ? Przecież trzeba się zgubić, poradzić sobie w różnych sytuacjach, poprosić o pomoc. Właśnie o to mi chodzi to chcę przeżyć będąc w Hiszpanii, odebrać ją każdym możliwym zmysłem. Do tego będą potrzebne wizyty w knajpkach, ale nie w centrum miasta, przy głównej ulicy lecz gdzieś w bocznych uliczkach między hiszpańskimi kamienicami, dokąd przychodzą jeść lokalni mieszkańcy, gdzie kucharz gotuje prawdziwą hiszpańską kuchnie z przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenie, a właścicielką jest starsza pani o imieniu María, która prowadzi tę knajpę od lat i wszyscy w okolicy dobrze ją znają. Tak jedzonko to ważna część mojej wyprawy. Miało nie być lenistwa, ale dobra przyznaję przydałby się jeden dzień na odetchnięcie. Lecz nie myślę tu o leżeniu plackiem na plaży gdzie ciała skąpane w słońcu leżą obok siebie jak sardynki w puszce. Trzeba się trochę wysilić i znaleźć rajską, bezludną plażę bez tego całego zgiełku, tłumu i barów. I właśnie tam podziwiać naturę Hiszpanii. Na koniec całej tej szalonej podróży zostawiłam Sevillę. Dlaczego ? Nie potrafię odpowiedzieć. Coś mnie tam ciągnie już od dawna. Architektura, zabytki, historia… To tam właśnie chciałabym się poczuć jak prawdziwa hiszpanka i wybrać się na corridę do Plaza de Torros de Sevilla. Podczas tej podróży chciałabym poznać jak najwięcej ludzi, wypróbować swoje umiejętności posługiwania się językiem hiszpańskim i dowiedzieć się rzeczy których nie znajdzie się w przewodniku i internecie. I tak oto wyobrażam sobie moją wymarzoną podróż do Hiszpanii.

Autorce opowieści gratulujemy i wkrótce skontaktujemy się w sprawie odbioru nagrody, czyli jednej z naszych hiszpańskich Toreb. Wszystkich pozostałych zachęcamy natomiast do śledzenia naszej strony oraz kanałów społecznościowych, ponieważ już wkrótce kolejny konkurs, w którym również będziecie mogli wygrać gadżety Hispánico!

Reklama
Jessica Alvaro
Hiszpania i Ameryka Łacińska były mi bliskie od zawsze. Pasja. Hobby. Można to różnie nazywać. Dla mnie to powietrze, bez którego nie mogę oddychać. Słońce, bez którego zapominam, co to uśmiech. I życie. Najlepsze z możliwych!
Reklama
ŚLEDŹ NASZ PROFIL
12,062FaniLubię
9,609ObserwującyObserwuj
67SubskrybującySubskrybuj
OSTATNIO DODANE
Reklama
Booking.com
ReklamaHiszpańskie Kubki Hispanico

Wyłoniliśmy zwycięzcę naszego konkursu na najciekawszą opowieść dotyczącą podróży po Hiszpanii!

Łącznie otrzymaliśmy od Was aż 27 odpowiedzi, a każda z nich była tak wyjątkowa, ciekawa, a czasem bardzo osobista, że wybór zwycięzcy był bardzo trudny. Ostatecznie postanowiliśmy nagrodzić opowieść, która urzekła nas swoją spontanicznością, lekkością i detalami, które pozwoliły nam przez chwilę wziąć udział w tej wciągającej podróży. Taka właśnie była opowieść Marty, której wpis publikujemy poniżej:

Hmm… wymarzona podróż do Hiszpanii… Andaluzja? Tak, na 100% Andaluzja. Trzeba będzie spakować plecak bo na pewno nie będzie to podróż z leżeniem na plaży w roli głównej i pławieniem się w luksusie hotelowych pokoi. Dlaczego? Bo podróżowanie polega na czymś więcej, potrzeba do niego mnóstwo spontaniczności, zdolności do wtopienia się w świat i kulturę kraju do którego się podróżuje no i oczywiście osoby towarzyszącej. Ja w swoją podróż zabrałabym moją najlepszą przyjaciółkę Justynę, bo wiem że z nią przeżyje coś niesamowitego. Zatem każdy trip musi mieć początek i koniec. Ja wybrałabym taką trasę MálagaAlmeriaGranadaCórdobaSevilla oczywiście z przystankami w miasteczkach po drodze. Dobra wszystko fajnie tylko jak teraz dostać się do tych wszystkich magicznych miejsc i jak je zwiedzić ? Ja preferuję komunikację miejską (autobus może nawet rower) Dlaczego nie ? Przecież trzeba się zgubić, poradzić sobie w różnych sytuacjach, poprosić o pomoc. Właśnie o to mi chodzi to chcę przeżyć będąc w Hiszpanii, odebrać ją każdym możliwym zmysłem. Do tego będą potrzebne wizyty w knajpkach, ale nie w centrum miasta, przy głównej ulicy lecz gdzieś w bocznych uliczkach między hiszpańskimi kamienicami, dokąd przychodzą jeść lokalni mieszkańcy, gdzie kucharz gotuje prawdziwą hiszpańską kuchnie z przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenie, a właścicielką jest starsza pani o imieniu María, która prowadzi tę knajpę od lat i wszyscy w okolicy dobrze ją znają. Tak jedzonko to ważna część mojej wyprawy. Miało nie być lenistwa, ale dobra przyznaję przydałby się jeden dzień na odetchnięcie. Lecz nie myślę tu o leżeniu plackiem na plaży gdzie ciała skąpane w słońcu leżą obok siebie jak sardynki w puszce. Trzeba się trochę wysilić i znaleźć rajską, bezludną plażę bez tego całego zgiełku, tłumu i barów. I właśnie tam podziwiać naturę Hiszpanii. Na koniec całej tej szalonej podróży zostawiłam Sevillę. Dlaczego ? Nie potrafię odpowiedzieć. Coś mnie tam ciągnie już od dawna. Architektura, zabytki, historia… To tam właśnie chciałabym się poczuć jak prawdziwa hiszpanka i wybrać się na corridę do Plaza de Torros de Sevilla. Podczas tej podróży chciałabym poznać jak najwięcej ludzi, wypróbować swoje umiejętności posługiwania się językiem hiszpańskim i dowiedzieć się rzeczy których nie znajdzie się w przewodniku i internecie. I tak oto wyobrażam sobie moją wymarzoną podróż do Hiszpanii.

Autorce opowieści gratulujemy i wkrótce skontaktujemy się w sprawie odbioru nagrody, czyli jednej z naszych hiszpańskich Toreb. Wszystkich pozostałych zachęcamy natomiast do śledzenia naszej strony oraz kanałów społecznościowych, ponieważ już wkrótce kolejny konkurs, w którym również będziecie mogli wygrać gadżety Hispánico!

Reklama
Jessica Alvaro
Hiszpania i Ameryka Łacińska były mi bliskie od zawsze. Pasja. Hobby. Można to różnie nazywać. Dla mnie to powietrze, bez którego nie mogę oddychać. Słońce, bez którego zapominam, co to uśmiech. I życie. Najlepsze z możliwych!
Reklama
ŚLEDŹ NASZ PROFIL
12,062FaniLubię
9,609ObserwującyObserwuj
67SubskrybującySubskrybuj
Booking.com

OSTATNIO DODANE
Reklama
POPULARNE W TYM TYGODNIU
Reklama