Na świecie jest tylko kilka zatok, w których woda świeci nocą przez cały rok. Trzy z nich leżą na jednej karaibskiej wyspie, gdzie płacisz dolarami, a rozmawiasz po hiszpańsku.
Puerto Rico, po polsku Portoryko, to wyspa na granicy Morza Karaibskiego i Oceanu Atlantyckiego, najmniejsza z Wielkich Antyli. Od 1898 roku należy do Stanów Zjednoczonych, ale mówi, gotuje i bawi się po hiszpańsku. Na powierzchni nieco mniejszej niż województwo opolskie zmieścisz kolonialne forty z XVI wieku, tropikalny las deszczowy, zatoki świecące nocą na niebiesko i plaże, które regularnie trafiają do światowych rankingów.
W tym artykule znajdziesz najciekawsze atrakcje Portoryko: od Starego San Juan i fortu El Morro, przez las El Yunque i bioluminescencyjne zatoki, po wyspy Vieques i Culebra, Ponce i surfingowy Rincón. Podpowiadamy też, jak dolecieć z Polski, kiedy jechać i gdzie się zatrzymać. To dobry kierunek, jeśli marzysz o Karaibach, ale nie chcesz spędzić całego urlopu na leżaku. Jeśli planujesz dłuższą podróż po Karaibach, zajrzyj też do naszych artykułów o Dominikanie i Kubie.
Hotele w San Juan
💰 CasaBlanca Hotel - Butikowy hotel przy Calle Fortaleza z tarasem na dachu.
🏨 Decanter Hotel - Apartamenty z aneksem kuchennym kilka minut od fortu El Morro.
💎 Hotel El Convento - Luksusowy hotel w XVII-wiecznym klasztorze obok katedry.
Gdzie jest Puerto Rico i czy to część USA?
Puerto Rico leży w północno-wschodniej części Karaibów. Od północy oblewa je Ocean Atlantycki, a od południa Morze Karaibskie. Na zachód, za cieśniną Mona, leży Hispaniola z Dominikaną i jej stolicą Santo Domingo, a na wschód ciągną się Wyspy Dziewicze. Do Portoryko należą też mniejsze wyspy, m.in. Vieques, Culebra i bezludna Mona. Z San Juan do Miami lecisz około dwóch i pół godziny.
Czy Puerto Rico to Hiszpania? Nie, choć przez prawie 400 lat wyspa była hiszpańską kolonią. Po wojnie amerykańsko-hiszpańskiej w 1898 roku przeszła pod kontrolę Stanów Zjednoczonych. Od 1917 roku jej mieszkańcy mają obywatelstwo USA, a od 1952 roku Portoryko ma status Estado Libre Asociado (tłum. Wolne Stowarzyszone Państwo). W praktyce to terytorium zależne USA z własnym rządem i gubernatorem, ale bez prawa głosu w wyborach prezydenckich. Nie jest więc ani niepodległym państwem, ani kolejnym stanem.
Na co dzień płacisz tu dolarami amerykańskimi, a językami urzędowymi są hiszpański i angielski. Na ulicach słychać jednak przede wszystkim hiszpański z charakterystycznym karaibskim akcentem. Angielski przyda ci się w hotelach, restauracjach i wypożyczalniach aut. Mieszkańcy sami nazywają siebie boricuas, od Borikén, czyli nazwy wyspy w języku Indian Taíno.
Czy Portoryko i Puerto Rico to to samo? Tak, to polska i hiszpańska nazwa tej samej wyspy. Puerto Rico znaczy dosłownie bogaty port. Co ciekawe, Krzysztof Kolumb, który dotarł tu w listopadzie 1493 roku, nazwał wyspę San Juan Bautista, a Puerto Rico nazywano osadę nad zatoką. Z czasem nazwy zamieniły się miejscami. Nie pomyl też Portoryko z Puerto Rico de Gran Canaria. To popularny kurort na południu Gran Canarii, czyli w Hiszpanii, po drugiej stronie Atlantyku.
San Juan - stolica Portoryko i jej kolonialne Stare Miasto
San Juan to największe miasto i stolica Portoryko, a dla większości podróżnych pierwszy przystanek. Tu ląduje samolot, tu cumują statki wycieczkowe i tu najłatwiej poczuć rytm wyspy. Aglomeracja ciągnie się wzdłuż wybrzeża: od plaż Isla Verde przy lotnisku, przez eleganckie Condado, po Viejo San Juan (tłum. Stare San Juan) na wysepce u wejścia do zatoki San Juan.
Viejo San Juan - kolorowe kamienice i niebieski bruk
Stare San Juan to jedno z najpiękniejszych miast kolonialnych w całej Ameryce. Hiszpanie założyli pierwszą osadę, Caparrę, w 1508 roku, a kilkanaście lat później przenieśli ją na wysepkę nad zatoką. Nic dziwnego, że San Juan nazywa się często drugim najstarszym miastem założonym przez Europejczyków w Nowym Świecie, zaraz po Santo Domingo.
Starówka zajmuje zaledwie kilkanaście przecznic, więc zwiedzisz ją pieszo w jeden dzień. Uliczki wyłożono niebieskawą kostką, tzw. adoquines, która według tradycji przypłynęła z Europy jako balast w ładowniach statków. Pastelowe kamienice w kolorze mango, turkusu i różu mają drewniane balkony obwieszone kwiatami. Najładniejsze fasady zobaczysz przy Calle de San Sebastián, Calle del Cristo i Calle Fortaleza.
Sercem starówki jest Plaza de Armas (tłum. Plac Broni) z ratuszem budowanym od początku XVII wieku i fontanną z czterema posągami symbolizującymi pory roku. Kilka kroków dalej stoi Catedral de San Juan Bautista (tłum. Katedra św. Jana Chrzciciela), w której spoczywa Juan Ponce de León, pierwszy gubernator wyspy. Przy końcu Calle Fortaleza wznosi się La Fortaleza, czyli pałac gubernatora z XVI wieku. To najstarsza wciąż używana siedziba władz na zachodniej półkuli.
Wieczorem przejdź się Paseo de la Princesa (tłum. Promenada Księżniczki) wzdłuż murów obronnych. Promenada prowadzi do Puerta de San Juan (tłum. Brama św. Jana), przez którą przez stulecia wchodzili do miasta przybysze z portu. Przy dobrej pogodzie na murach zbierają się mieszkańcy, a uliczni muzycy grają do zachodu słońca. Tak właśnie wygląda codzienne życie mieszkańców starówki.
Castillo San Felipe del Morro i Castillo San Cristóbal
Największą atrakcją Starego San Juan są dwa potężne forty. Castillo San Felipe del Morro, nazywany po prostu El Morro, strzeże wejścia do zatoki od 1539 roku. Hiszpanie rozbudowywali go przez kolejne 250 lat, aż urósł do sześciu poziomów murów, baterii i tuneli. Zobaczysz tu charakterystyczne garitas, czyli kamienne wieżyczki wartownicze, które stały się symbolem Portoryko. Przed fortem rozciąga się zielona esplanada, na której w weekendy mieszkańcy puszczają latawce i urządzają pikniki.

Castillo San Cristóbal po drugiej stronie starówki chronił miasto przed atakami lądowymi. Budowano go od 1634 do 1790 roku i jest to największa fortyfikacja, jaką Hiszpanie wznieśli w Nowym Świecie. Z jego murów masz piękny widok na ocean i kolorowe dachy. Oba forty, mury miejskie i La Fortaleza zostały w 1983 roku wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na zwiedzanie obu fortów zarezerwuj co najmniej pół dnia.
Condado, Isla Verde i Santurce - plaże i nocne życie
San Juan to jedna z niewielu stolic, w których po zwiedzaniu idziesz prosto na plażę. Najbliżej starówki leży Playa El Escambrón z naturalnym basenem osłoniętym rafą, dobrym miejscem do nurkowania z rurką. Dalej ciągną się szerokie plaże Condado i Ocean Park, obsadzone palmami i hotelami. Najdłuższa i najbardziej rodzinna jest plaża Isla Verde, tuż obok lotniska.
Wieczorem wybierz się do dzielnicy Santurce na La Placita, plac targowy, który w czwartki i piątki zamienia się w wielką imprezę pod gołym niebem. Portoryko to kolebka muzyki reggaeton, ale w barach wciąż króluje salsa, a lekcję tańca załatwisz bez problemu. Po drugiej stronie zatoki, w Cataño, działa Casa Bacardí, jedna z największych destylarni rumu na świecie. Wycieczki po destylarni szybko się zapełniają, więc zarezerwuj je z wyprzedzeniem.
San Juan spiera się też o autorstwo piña colady. Za jej twórcę uważa się barmana hotelu Caribe Hilton, który miał ją podać w 1954 roku, ale tytuł kolebki drinka przypisuje sobie także restauracja Barrachina na starówce. Najwięcej hoteli znajdziesz na starówce, w Condado i Isla Verde. W sezonie, od grudnia do kwietnia, zarezerwuj nocleg z dużym wyprzedzeniem.
El Yunque - tropikalny las deszczowy niedaleko San Juan
El Yunque leży w górach Sierra de Luquillo, około godziny jazdy na wschód od San Juan. To jedyny tropikalny las deszczowy w systemie lasów narodowych Stanów Zjednoczonych. Chroniony obszar zajmuje niespełna 12 tys. ha, a rośnie w nim około 250 gatunków drzew, mniej więcej tyle, ile we wszystkich pozostałych lasach narodowych USA razem wziętych. W 2026 roku las świętuje 150-lecie, bo w 1876 roku król Hiszpanii Alfons XII ogłosił te góry rezerwatem leśnym.
Najpopularniejsze cele spacerów to wodospad La Mina oraz wieże widokowe Yokahú i Mount Britton, z których przy dobrej pogodzie zobaczysz wybrzeże i wyspy na wschodzie. Na szczyty często spływają chmury, a w wyższych partiach spada nawet 5 tys. mm deszczu rocznie. Zabierz więc kurtkę przeciwdeszczową i buty, którym nie zaszkodzi błoto. Wszędzie towarzyszy ci głos coquí, małej żaby drzewnej, którą mieszkańcy uważają za symbol Portoryko.
Wjazd do części rekreacyjnej lasu przy drodze PR-191 jest bezpłatny i nie wymaga rezerwacji. Las jest otwarty od 8:00 do 17:00, ale miejsc parkingowych jest niewiele, a po huraganach wciąż trwają tu prace remontowe. Przyjedź z samego rana i sprawdź przed wyjazdem, które szlaki są otwarte. Aplikacje typu Uber nie mają w lesie wyznaczonego punktu odbioru, więc w drodze powrotnej łatwo utknąć. Najwygodniej dojechać wynajętym samochodem albo wybrać wycieczkę z transportem z San Juan.
Po wizycie w lesie zatrzymaj się nad morzem w Luquillo. Przy plaży stoi kilkadziesiąt kiosków z jedzeniem, gdzie spróbujesz smażonych przekąsek i świeżych owoców morza. Wiele wycieczek łączy też El Yunque z naturalnymi zjeżdżalniami w skałach i kąpielą pod wodospadem.
Świecące zatoki - bioluminescencja w Portoryko
Na świecie jest zaledwie pięć miejsc, gdzie woda świeci przez cały rok tak intensywnie, że mówi się o zatokach bioluminescencyjnych. Trzy z nich leżą w Portoryko. Światło dają mikroskopijne bruzdnice, które przy każdym ruchu wody błyskają niebiesko-zielonym blaskiem. Wystarczy przeciągnąć dłonią albo wiosłem, żeby wokół rozbłysły tysiące iskier.
Najjaśniejsza jest Bahía Mosquito (tłum. Zatoka Komarów) na wyspie Vieques. W 2006 roku trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa jako najjaśniejsza zatoka bioluminescencyjna na świecie. Nazwa nie pochodzi od owadów, tylko od statku El Mosquito, którym według legendy chował się tu pirat Roberto Cofresí. Wokół nie ma prawie sztucznego światła, więc nad głową zobaczysz też mnóstwo gwiazd.
Najbliżej San Juan, w Fajardo, leży Laguna Grande (tłum. Wielka Laguna). Dopłyniesz do niej kajakiem przez kanał wśród namorzynów, co już samo w sobie jest przygodą. To najczęściej odwiedzana świecąca zatoka w Portoryko, więc miejsce na wycieczce zarezerwuj kilka dni wcześniej.
Trzecia zatoka, La Parguera, leży w gminie Lajas na południowym zachodzie. To jedyna z nich, w której wolno pływać i do której wpływają łodzie motorowe. W Bahía Mosquito i Laguna Grande kąpiel jest zakazana. Wybierz wieczór w okolicy nowiu, bo przy pełni świecenie jest ledwo widoczne. Nie smaruj się też kremem z filtrem ani balsamami, które szkodzą planktonowi.
Vieques i Culebra - wyspy z najpiękniejszymi plażami Portoryko
Na wschód od głównej wyspy leżą Vieques i Culebra, nazywane czasem Hiszpańskimi Wyspami Dziewiczymi. Dopłyniesz na nie promem z terminalu w Ceibie albo dolecisz małym samolotem z San Juan. Na każdą z nich warto przeznaczyć cały dzień, a najlepiej zostać na noc.
Vieques - dzikie konie i plaże na terenie dawnej bazy
Na wyspie Vieques przez ponad 60 lat ćwiczyła marynarka wojenna USA. Po latach protestów mieszkańców wojsko wycofało się 1 maja 2003 roku, a większość jego terenów zamieniono w rezerwat przyrody. Paradoksalnie dzięki temu wschodnie wybrzeże pozostało niemal niezabudowane. Plaże do dziś noszą nazwy nadane przez żołnierzy: Playa La Chiva to Blue Beach, Playa Caracas to Red Beach, a obok leży spokojna Playa Media Luna.

Po wyspie swobodnie chodzą konie, w większości w typie paso fino, potomkowie zwierząt sprowadzonych przez Hiszpanów. Spotkasz je przy drogach, na plażach, a nawet w centrum miasteczka Esperanza. Po Vieques najwygodniej poruszać się autem z napędem 4×4 albo wózkiem golfowym. Wypożyczalni jest niewiele, więc zarezerwuj pojazd jeszcze przed przyjazdem.
Culebra i Playa Flamenco
Mniejsza Culebra słynie z Playa Flamenco, regularnie wymienianej wśród najpiękniejszych plaż świata. To półkole białego piasku nad turkusową, płytką wodą, idealną dla dzieci. Na jej skraju rdzewieją stare czołgi pokryte graffiti, pamiątka po wojskowej przeszłości Culebry, którą marynarka także wykorzystywała jako poligon.
Najlepsze miejsce do nurkowania z rurką to Playa Tamarindo w rezerwacie morskim Luis Peña. Rafa koralowa zaczyna się tu kilka metrów od brzegu, a przy odrobinie szczęścia popływasz obok żółwi morskich. Jeśli nie chcesz organizować promu na własną rękę, wybierz rejs katamaranem z Fajardo. Takie wycieczki zabierają na Culebrę albo na mniejsze wysepki, z lunchem i sprzętem do snurkowania na pokładzie.
Ponce - Perła Południa
Ponce to najważniejsze miasto południa i zupełnie inny klimat niż w stolicy. Mieszkańcy nazywają je La Perla del Sur (tłum. Perła Południa). Z San Juan dojedziesz tu autostradą przez góry w około półtorej godziny.
W samym centrum leży Plaza Las Delicias z Fuente de los Leones (tłum. Fontanna Lwów) i katedrą Matki Bożej z Guadalupe. Tuż za katedrą stoi Parque de Bombas, czyli dawna remiza strażacka. Drewniany pawilon zbudowany w 1882 roku na wystawę rolniczo-przemysłową wkrótce przejęli strażacy, którzy stacjonowali tu przez ponad sto lat. Dziś pomalowany w czerwono-czarne pasy budynek mieści niewielkie muzeum. Mieszkańcy twierdzą, że to najczęściej fotografowany budynek w całym Portoryko.

W Ponce zajrzyj też do Museo de Arte de Ponce (tłum. Muzeum Sztuki w Ponce), jednego z najważniejszych muzeów sztuki na Karaibach. Wisi tu m.in. słynny „Płonący czerwiec” Fredericka Leightona. Na wzgórzu nad miastem stoi Castillo Serrallés, rezydencja rodziny producentów rumu z lat 30. XX wieku, a obok Cruceta del Vigía, ogromny krzyż z tarasem widokowym na miasto i Morze Karaibskie.
Rincón i zachodnie wybrzeże - surfing i zachody słońca
Zachodnie wybrzeże to raj dla surferów. Miasteczko Rincón zasłynęło w 1968 roku, gdy odbyły się tu mistrzostwa świata w surfingu. Zimą, od listopada do marca, przychodzą tu najwyższe fale, a plaże Domes i Tres Palmas przyciągają doświadczonych surferów. Latem woda się uspokaja i lepiej nadaje się do pływania i snurkowania.

Od stycznia do marca z parku przy latarni Punta Higüero możesz wypatrywać humbaków, które migrują wzdłuż wybrzeża. Zachód słońca nad oceanem to tu codzienny spektakl, dla którego mieszkańcy i turyści zbierają się na plażach. Na północ od Rincón, w Aguadilli, leży Crash Boat Beach z turkusową wodą i molo, z którego skacze się do morza. Na samym południowym zachodzie, w Cabo Rojo, stoi z kolei latarnia Los Morrillos na białych klifach nad plażą Playa Sucia z krystalicznie czystą wodą.
Północ wyspy - jaskinie i dawny radioteleskop Arecibo
W głębi lądu, między Arecibo a Lares, ciągnie się kras z setkami jaskiń i lejów. Najsłynniejszy jest Parque de las Cavernas del Río Camuy (tłum. Park Jaskiń Rzeki Camuy), jeden z największych na świecie systemów jaskiń z podziemną rzeką. Park przez lata bywał zamykany po huraganach, a zwiedza się go z przewodnikiem i w ograniczonych grupach. Przed wyjazdem sprawdź, czy jest otwarty.

Niedaleko leży Cueva Ventana (tłum. Jaskinia Okno), z której jak przez okno w skale widać zieloną dolinę rzeki Río Grande de Arecibo. W tej samej okolicy działał radioteleskop Arecibo z czaszą o średnicy 305 metrów, przez dekady jeden z największych na świecie. Zagrał nawet w filmie „GoldenEye” z Jamesem Bondem. W 2020 roku jego konstrukcja runęła.
Kuchnia Portoryko - co zjeść na wyspie?
Kuchnia portorykańska, nazywana cocina criolla, łączy wpływy hiszpańskie, afrykańskie i tradycje Indian Taíno. Absolutny klasyk to mofongo, czyli tłuczone smażone platany z czosnkiem i chrupiącą wieprzową skórką, podawane z mięsem albo owocami morza. Do tego zamów arroz con gandules, czyli ryż z gołębim groszkiem, a jako przekąskę tostones, czyli smażone plastry zielonych bananów.

Miłośnicy mięsa powinni pojechać w góry do Guavate niedaleko Cayey. Na tzw. Ruta del Lechón (tłum. Szlak Prosiaka) stoją restauracje, w których cały dzień obraca się na rożnach lechón, czyli pieczony prosiak. W weekendy gra tam muzyka na żywo i tańczy się salsę. Na plaży w Piñones spróbujesz z kolei alcapurrias, czyli smażonych pierożków z ciasta z zielonych bananów i taro, nadziewanych mięsem lub krabem.
Do picia jest oczywiście rum i piña colada, a na święta coquito, kokosowy likier z cynamonem. Okres świąteczny trwa tu wyjątkowo długo, od listopada aż do połowy stycznia, gdy w Starym San Juan odbywa się wielka uliczna fiesta Calle San Sebastián. Spróbuj też portorykańskiej kawy z górskich plantacji wokół Yauco i Jayuyi.
Kiedy jechać do Portoryko i ile dni wystarczy?
Portoryko ma klimat tropikalny, więc przez cały rok jest zwykle 25-31°C, a temperatura wody rzadko spada poniżej 26°C. Najwięcej turystów przyjeżdża od grudnia do kwietnia, gdy jest najsuchiej i najmniej parno. To idealny czas na zimową ucieczkę od polskiej szarugi. Pora huraganów trwa od czerwca do listopada, a największe ryzyko przypada na sierpień, wrzesień i październik. Huragan Maria, który we wrześniu 2017 roku zniszczył dużą część wyspy, przypomina, że w tym czasie trzeba śledzić prognozy i mieć dobre ubezpieczenie podróżne.

Na wakacje w Portoryko zaplanuj co najmniej tydzień, a najlepiej 10 dni. Przykładowy plan to 2-3 dni w San Juan, dzień w El Yunque z plażą w Luquillo i wieczorem w świecącej zatoce w Fajardo. Do tego 1-2 dni na Vieques albo Culebrze i 2-3 dni na południu i zachodzie wyspy, z Ponce, Cabo Rojo i Rincón. Jeśli masz tylko kilka dni, zostań w San Juan i wybieraj wycieczki jednodniowe z odbiorem z hotelu.
Jak dolecieć do Portoryko i czy potrzebna jest wiza?
Z Polski nie ma bezpośrednich lotów do Portoryko. Najwygodniejsza trasa prowadzi przez Madryt, skąd Iberia lata do San Juan bez przesiadki. To obecnie jedyne regularne połączenie wyspy z Europą. Druga opcja to przesiadka w USA, np. w Nowym Jorku, Miami albo Orlando, skąd do San Juan lata wiele linii. Cała podróż trwa zwykle od 14 do 20 godzin.
Do Portoryko obowiązują te same zasady wjazdu co do USA. Obywatel Polski potrzebuje paszportu i elektronicznego zezwolenia ESTA albo wizy. Wniosek ESTA złóż kilka tygodni przed wylotem, a najpóźniej 72 godziny przed podróżą. Jeśli przesiadasz się w Stanach, kontrolę imigracyjną przejdziesz już na pierwszym lotnisku w USA, a dalszy lot do San Juan jest wtedy lotem krajowym.
Po wyspie najlepiej poruszać się wynajętym samochodem. Drogi są dobre, jeździ się po prawej stronie, a ciekawostką jest to, że odległości na znakach podaje się w kilometrach, a ograniczenia prędkości w milach na godzinę. W samym San Juan wygodniej chodzić pieszo i korzystać z taksówek lub Ubera, bo na starówce trudno o parking. Na Vieques i Culebrę dopłyniesz promem z Ceiby, ale w sezonie bilety szybko się kończą.
Czy Portoryko jest bezpieczne? Turystyczne dzielnice San Juan, czyli starówka, Condado i Isla Verde, uchodzą za bezpieczne, podobnie jak większość miejsc odwiedzanych przez podróżnych. Obowiązują jednak zwykłe zasady ostrożności: nie zostawiaj rzeczy na widoku w aucie i nie spaceruj nocą po nieznanych okolicach. Pod względem cen Portoryko przypomina Stany Zjednoczone, więc jest wyraźnie droższe niż Dominikana czy Kuba. Za to kartą zapłacisz niemal wszędzie.
Czy warto jechać do Portoryko?
Zdecydowanie tak, jeśli szukasz Karaibów z historią i charakterem. Puerto Rico łączy kolonialne San Juan z XVI-wiecznymi fortami, las deszczowy, świecące nocą zatoki i plaże, które nie ustępują tym z folderów. Do tego dochodzą rum, salsa, mofongo i ludzie, którzy z dumą opowiadają o swojej wyspie. A ponieważ to terytorium USA, wszystko działa sprawnie, choć hiszpańskie korzenie czujesz tu na każdym kroku.
Hotele w San Juan
San Juan to najwygodniejsza baza na pierwsze dni w Portoryko. Masz tu lotnisko, starówkę pełną zabytków, plaże i najlepsze restauracje na wyspie, a na wycieczki do El Yunque czy Fajardo pojedziesz stąd z odbiorem z hotelu. Oto trzy hotele w historycznym centrum, które polecamy.
💰 CasaBlanca Hotel
Butikowy hotel przy Calle Fortaleza, w modnej części starówki nazywanej SoFo, pełnej restauracji i barów. Pokoje urządzono z lokalną sztuką i meblami z początku XX wieku, a wiele z nich ma balkony z widokiem na brukowaną ulicę. Na dachu czeka taras z kamiennymi wannami i widokiem na całe Stare San Juan. Do fortu San Cristóbal dojdziesz w 5 minut, więc to dobry wybór dla par, które chcą mieszkać w samym sercu miasta bez przepłacania.
🏨 Decanter Hotel
Hotel przy Calle San José, kilka kroków od placu z pomnikiem Juana Ponce de León i około 800 metrów od fortu El Morro. Część apartamentów ma aneks kuchenny i kącik wypoczynkowy, co przyda się przy dłuższym pobycie. Na dachu jest taras słoneczny z widokiem na miasto, a recepcja działa całą dobę. To wygodna baza dla osób, które chcą zwiedzać starówkę pieszo, a wieczorem mieć restauracje i bary tuż za drzwiami.
💎 Hotel El Convento
Luksusowy hotel w klasztorze karmelitanek z XVII wieku przy Calle del Cristo, tuż obok katedry. Wnętrza zachowały kolonialny charakter, z drewnianymi stropami, łukami i hiszpańskimi meblami. Na tarasie czeka basen i jacuzzi z widokiem na zatokę San Juan, a na dziedzińcu restauracja Patio del Níspero. Goście mogą też korzystać z klubu plażowego hotelu w Isla Verde, więc to świetny wybór na romantyczny pobyt z odrobiną plażowania.
