Jeśli kiedykolwiek zechcesz przekonać się o tym, że małe jest piękne, to zapraszam w miejsce, które jest doskonałym urzeczywistnieniem tego powiedzenia.

Wyspa Lobos (hiszp. Isla de Lobos) zajmuje powierzchnię zaledwie 4,58 km2, a od swojej większej siostry Fuerteventury dzieli ją jedynie 6 km. Przebycie tej odległości statkiem z portu Corralejo zajmuje 15 min, a jeśli dobrze się postarasz – już sam rejs może być niezwykłym przeżyciem.

Wszystko za sprawą jednego ze statków, który posiada szklane dno. Krystalicznie czysta woda w tym obszarze sprawia, że będziesz mieć okazję obserwować morskie dno, bez konieczności zanurzania się w wodzie. Jeśli jednak to ostatnie przyjdzie Ci do głowy – nie ma problemu. Wystarczy że wybierzesz odpowiedni rejs, podczas którego będziesz mieć okazję sprawdzenia swoich umiejętności snorkelingu!

Dziewicza wyspa Lobos

Isla de Lobos pełna jest urokliwych plaż i zatoczek, w których można zakochać się od pierwszego wejrzenia. Ruch turystyczny w tym miejscu jest bardzo niewielki, co pozwala jeszcze lepiej wypocząć i zrelaksować się.

Wyspa Lobos - Isla de lobos | Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania // Hispanico.pl
Opuszczona wiosna El Puertito na Isla de Lobos.

Odkąd w 1968 r. zautomatyzowano latarnię morską, wyspa stała się całkowicie bezludna. Znajdująca się w tym miejscu wioska El Puertito została opuszczona przez mieszkańców (ostatnim z nich był latarnik Antonio Hernandez Paez), a jedynym śladem po ich obecności są w tej chwili porzucone domostwa. Jak na ironię losu – mimo że wyspa Lobos jest niezamieszkana, to znajduje się na niej… bar! Jest to jedyny tego typu lokal w tym miejscu, który swoje dania serwuje przybyłym na wyspę turystom i rybakom. W menu znajdziemy przede wszystkim regionalne, kanaryjskie potrawy wśród których nie brakuje oczywiście ryb i owoców morza.

Nieprzypadkowa nazwa wyspy Lobos

Wyspa Lobos - Isla de lobos | Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania // Hispanico.pl
Ścieżki trekkingowe na Wyspie Lobos.

W języku hiszpańskim lobo to wilk. Nie chodzi jednak o tego, którego znamy z lasów, a o wilka morskiego (hiszp. lobo marino). Jeszcze do początku XX wieku wyspa była zamieszkana przez rzadki dziś gatunek fok – mniszkę śródziemnomorską. Ponieważ jednak żywią się one rybami, stały się “konkurencją” dla rybaków dokonujących połowu w tym miejscu.

Do zniknięcia mniszek na wyspie Lobos przyczyniło się także ich masowe wybijanie w celu pozyskania tłuszczu (przerabianego potem na olej) oraz skóry, z której wyrabiano obuwie. Dziś ten gatunek fok jest krytycznie zagrożony wyginięciem i mimo licznych prób ponownego zasiedlenia ich w tym miejscu – nigdy się to nie udało.

Rezerwat biosfery

130 gatunków roślin, spora liczba gatunków ptaków i niezwykłe bogactwo ekologiczne sprawiły, że od 1982 r. wyspa Lobos jest w całości uznana za park naturalny (Parque Natural de Islote de Lobos). Częścią rezerwatu jest również krystalicznie czyste dno morskie wokół wysepki.

Wyspa Lobos - Isla de lobos | Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania // Hispanico.pl
Dno morskie wyspy pełne jest niezwykłych gatunków zwierząt. Na zdjęciu wieloszczet wędrujący.

Aby zachować dziewiczy charakter tego miejsca, ruch turystyczny jest tutaj celowo ograniczany.  Standardowa wycieczka po wyspie zajmuje jeden dzień – pierwsze statki z Corralejo wypływają około godziny 10:00, natomiast ostatni kurs powrotny odbywa się o godzinie 18:00.

Na wyspie wyznaczony jest specjalny obszar na biwakowanie (El Carpintero) czynny od połowy czerwca do końca września. Skorzystanie z tej formy aktywności nie jest jednak proste. Po pierwsze tego typu pobyt nie może trwać dłużej niż 3 dni. Po drugie – konieczne jest posiadanie specjalnego pozwolenia, które można otrzymać po wcześniejszym skontaktowaniu się z Wydziałem Ochrony Środowiska Izby Fuertventury (wyspa Lobos jest administracyjnie związana z Fuerteventurą). Warto też pamiętać o zaopatrzeniu się w wodę pitną i wszystko co może przydać się w warunkach, w których nie będziemy mieli dostępu do Internetu czy nawet elektryczności. Jeśli nie jesteś miłośnikiem survivalu, to dobrze przemyśl tę decyzję…

Atrakcje na wyspie

Wyspa Lobos - Isla de lobos | Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania // Hispanico.pl
Wyspa Lobos to raj dla miłośników snorkelingu.

Choć w przeciwieństwie do innych wysp w archipelagu Wysp Kanaryjskich, nie znajdziemy tutaj parków rozrywki, klubów nocnych, galerii i muzeów, nie oznacza to, że będziemy się nudzić. Wyspa Lobos to przede wszystkim raj dla miłośników snorkelingu! Urzekająco czysta woda pozwala bez trudu obserwować podwodny krajobraz, pływać wśród ławicy ryb czy spotkać się oko w oko z innymi mieszkańcami morskiego dna. Nawet mało doświadczone osoby poczują się w tym miejscu swobodnie ze względu na niewielką ilość turystów przebywających jednocześnie w tym miejscu.

Wyspa Lobos - Isla de lobos | Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania // Hispanico.pl
Latarnia morska na Isla de Lobos.

Wielbiciele trekkingu również nie będą zawiedzeni. Na wyspie Lobos znajduje się pieszy szlak, który pozwala obejść całą wyspę. Po drodze czeka na nas krajobraz pełen stożków wulkanicznych, wydm, mokradeł i niewielkich lagun. Możemy wspiąć się też na szczyt wulkanu Montaña de la Caldera znajdujący się na wysokości 127 metrów nad poziomem morza. Jest to też najwyższy punkt na wyspie, z którego roztacza się widok na częściowo zalany wodą morską krater wulkanu oraz na inne wyspy znajdujące się w pobliżu Isla de Lobos.

Do dyspozycji turystów pozostaje też wybudowana w 1863 r. latarnia morska (Faro el Martiño) oraz działające od 2009 r. Centro de Interpretación – miejsce, w którym możemy dowiedzieć się więcej na temat samej wyspy i utworzonego z niej rezerwatu biosfery.

A jeśli wolisz mniej aktywny wypoczynek, możesz wybrać jedną z wielu małych, dziewiczych plaż. Najbardziej znaną z nich jest Playa de la Concha nazywana też czasem Playa de la Caleta.

Starożytna ciekawostka o Isla de lobos

Wyspa Lobos była obiektem wielu badań archeologicznych. Znaleziono na niej pozostałości ceramiczne (naczynia, garnki, pojemniki) pochodzące z czasów Starożytnego Rzymu.

Choć w pierwszej chwili obecność Rzymian w tym miejscu może nieco dziwić, to za wyjaśnieniem tej zagadki stoją nietypowe mięczaki o fioletowej barwie. Rzymianie uznawali ten kolor za synonim luksusu i bogactwa. Fioletowy barwnik był więc niezwykle cenny – barwiono nim przede wszystkim szaty, które już przy pierwszym kontakcie mówiły wiele o zamożności ich właściciela.

Według archeologów podczas swoich połowów, Rzymianie tworzyli na wyspie tymczasowe osady, w których przebywali, aż do momentu pozyskania odpowiednich ilości cennego surowca.

Jessica Alvaro

Jessica Alvaro

Zafascynowana językiem hiszpańskim i kulturą iberoamerykańską. Poszukuje kreatywnych sposobów nauki języków obcych, często tworząc przy tym własne. Między innymi właśnie to popchnęło ją do stworzenia serwisu Hispánico.
Jessica Alvaro
PODZIEL SIĘ

2 Komentarze - "Wyspa Lobos – raj dla miłośników snorkelingu"

avatar
asd

4,58 m2? autor ma zaburzenia przestrzenne?

wpDiscuz