Wspólnota autonomiczna Walencji to region znajdujący się na południowym zachodzie Półwyspu Iberyjskiego.

Znaleźć tam można takie wybrzeża jak Costa Azahar, Costa Valenciana oraz Costa Blanca. To ostatnie (tłum. Białe Wybrzeże) bez wątpienia przyciąga najwięcej turystów. Plaże w tym miejscu mają nawet około 350 m szerokości, a pogoda w tym regionie dopisuje cały rok, co sprzyja również rozwojowi rolnictwa. To właśnie wspólnota autonomiczna Walencji uważana jest za jeden z najżyźniejszych obszarów w całej Europie (plony można tutaj zbierać 2-3 razy w ciągu roku). Stamtąd też pochodzą jedne z najczęściej eksportowanych do Polski cytrusów.

Tę żyzną krainę tworzą trzy prowincje: Alicante, Castellón i Valencia. Do jej terytorium należy także Rincón de Ademuz, który leży na wschodzie wspólnoty autonomicznej Madrytu.

Prowincja Walencja

Wspólnota autonomiczna Walencji // Hispanico.pl
Katedra w Walencji

Stolicą regionu autonomicznego Walencji jest pod względem ludności 800-tysięczne miasto o tej samej nazwie – trzecie co do wielkości w Hiszpanii. Jest ono otoczone żyznymi ogrodami i sadami Huerta de Valencia i położone na prawym brzegu rzeki Turii, nazywanej przez Arabów Guadalaviar (tłum. Biała rzeka). Jej bieg został przesunięty po ogromnej powodzi, która dotknęła ten obszar w 1957 r. i spowodowała śmierć kilkudziesięciu osób oraz zniszczenia szacowane na kilkanaście milionów peset! Obecnie na terenie wyschniętego koryta znajduję się największy park Hiszpanii. Jest to ciągnący się przez 6,5 km pas zieleni w samym centrum miasta tętniący życiem od rana aż do późnego wieczora.

Tam, gdzie kiedyś Turia kończyła swój bieg, kilometr od wybrzeża, wybudowano Miasto Sztuki i Nauki (Ciudad de las Artes y las Ciencias) zaprojektowane przez jednego z najbardziej znanych hiszpańskich architektów, Santiago Calatravę. Zostało ono zbudowane na zapleczu portu, jak twierdzi sam artysta – w najbardziej depresyjnej części Walencji. Teraz jest to najchętniej odwiedzane miejsce przez turystów w całym mieście. Przez mieszkańców kompleks jest nazywany “dzielnicą przyszłości” ze względu na swój bardzo nowoczesny wygląd. Na terenie Ciudad de las Artes y las Ciencias znajduję się m.in. największe oceanarium w Europie z 40 tys. zwierząt reprezentujących ponad 500 różnych gatunków!

Wspólnota autonomiczna Walencji // Hispanico.pl
Na terenie Ogrodów Turii znajduje się plac zabaw w kształcie Guliwera, fot. http://bit.ly/2aGLAlT

Warto też tak zaplanować swoją podróż do stolicy Wspólnoty Walenckiej w taki sposób, żeby znaleźć się tam w czwartek o godzinie 12:00, bo właśnie wtedy, przed drzwiami katedry przy Plaza de la Virgen, zbiera się już od 1000 lat Sąd Wodny (Tribunal de Las Aguas). Obrady zazwyczaj trwają tylko kilka minut i odbywają się wyłącznie w języku walenckim (odmiana katalońskiego), który funkcjonuje w tym regionie na równi z hiszpańskim.

Prowincja Alicante

Około 150 km od Walencji leży prowincja Alicante, a jej stolicą jest miasto o takiej samej nazwie. Kiedyś miejsce to szczególnie doceniali Rzymianie, nazywając je Lucentum (tłum. Miasto Światła). Obecnie jego krajobraz zdominowały jednak hotele i wieżowce…

Wspólnota autonomiczna Walencji // Hispanico.pl
Punkt widokowy w Benidorm

Zabytkiem wartym odwiedzenia jest starożytny Zamek św. Barbary (Castillo de Santa Barbara), z którego można podziwiać panoramę na pięknie odnowioną, starą część miasta. W jego wewnętrznym podwórcu znajduję się Museo de Hogueras, gdzie są wystawiane tekturowe figury palone w noc św. Jana, na plaży podczas Hogueras de San Juan. Jest to najpopularniejsza lokalna fiesta, która odbywa się na początku lata.

W prowincji Alicante leży też Benidorm, największy i najważniejszy kurort na Costa Blanca. Jeszcze w latach 50. XX wieku był on niewielką wioską rybacką. Dziś przypomina nadmorski Manhattan. Miasto odwiedza rocznie ok. 3 mln turystów.

Prowincja Catellón

Prowincja Catellón, granicząca od wschodu z Katalonią, łączy w sobie morze i wysokie góry. Jest trzecim celem turystycznym (za Walencją i Benidormem), które obejmuje wspólnota autonomiczna Walencji. Można tutaj zobaczyć typowe walenckie, wiejskie domy nazywane barracas. Są one zrobione z cegły i przykryte trzciną.

W tym regionie znajduję się też park naturalny “Desierto de Las Palmas”. Jak wskazuję jego nazwa zasługuję on na uwagę szczególnie ze względu na wyjątkową obfitość rosnących tam palm. Na jego terenie można również zwiedzić ruiny klasztoru karmelitów z XVII wieku.

Agnieszka Zaborska

Agnieszka Zaborska

Studenta filologii iberyjskiej na specjalizacji dziennikarskiej. Pasjonatka języka hiszpańskiego i wszystkiego co z nim związane. W najbliższej przyszłości planuję zamieszkać w najgorętszym regionie Hiszpanii, Andaluzji, w ramach programu Erasmus.
Agnieszka Zaborska

Latest posts by Agnieszka Zaborska (see all)

PODZIEL SIĘ

2 Komentarze - "Walencja"

avatar
Erwin

To stały spór o odrębność walenckiego od katalońskiego. Tak czy inaczej oficjalnie uznaje się obecnie, że język walencki to tak naprawdę kataloński, który używany jest we wspólnocie Walencji. Można go więc uznać za “odmianę” katalońskiego, bo nie jest to odrębny język, a jedynie inny dialekt.

Marcin

Język Walenckiego to NIE odmianą katalońskiego.

wpDiscuz